PUCHÓWKA – puchowa kurtka zmodyfikowała myślenie o dziennej, ale, jak się też niedawno okazało, wieczorowej garderobie. Lekka, ciepła, zajmująca po zwinięciu niewiele miejsca kultowa już dzisiaj rzecz jest alternatywą dla zimowego płaszcza albo cocktailowego okrycia narzuconego na małą czarną. Widok mężczyzny w garniturze i puchowej kurtce też nie jest już rzadkością i przełamuje znane ubraniowe standardy. Zmieniająca się moda pomogła odnaleźć się puchówce w nowych dla niej czasach. Czasach modnego eklektyzmu.
Swoję pochodzenie puchówka zawdzięcza wysokogórskim klimatom. Himalaiści wykorzystując jej modyfikacje do ogrzewania mroźnego powietrza trochę przysłużyli się do jej odkrycia przed światem. Moda sportowa, która ogarnęła świat w latach 80-tych siłą rzeczy wykorzystała ten idealny modny „puchowy strzał”, by temat jeszcze bardziej podkreślić. Mamy zatem coś modnego ale też coś ponadczasowego. Istnieje nawet puchowy żakiet w stylu Chanel! Puchowa kamizelka, jako kontynuacja mody, daje kolejne możliwości łączenia puchu z wełnianym płaszczem, swetrem, marynarką. Angażuje więcej akcentów w warstwowe zestawianie ubrań. Dzianinowa sukienka z puchową pikowaną kurtką, przypominającą klasyczny trench. Niestety w miejscach przeszyć nie utrzymuje się ciepło i warstwowość staje się wymuszonym aczkolwiek modnym ruchem. Puchówka i dresowe spodnie stają się zbyt oczywiste, dlatego zestawienie jej w męskim odniesieniu z wełnianymi spodniami w kant i koszulą w punkową kratę podnosi poprzeczkę. Dodajmy kapelusz i pokażmy na co nas w tej dziedzinie stać. Gruntowo wykorzystajmy t-shirt, a koszule przewiążmy wzdłuż paska przy jeansach. Niektórzy mówią, że z puchówką trudno będzie się rozstać - coś w tym chyba jest!